ZAKĄTEK WSPOMNIEŃ 

Będziemy bardzo wdzięczni, jeżeli zajrzą Państwo do swoich rodzinnych archiwów i podzielą się z nami cennymi dla Was materiałami z zabytkowych nekropolii Wilna: Rossy i Bernardynów! Interesują nas fotografie osób spoczywających na tych cmentarzach, fotografie trumienne oraz pogrzebowe, życiorysy, relacje i pamiątki z XIX w., z okresu przedwojennego i lat 1945-1989. Wszystkich zainteresowanych prosimy wysyłać opracowany materiał na e-maila Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript. albo na Messenger. Pamiątki ukażą się na www.rossa.lt oraz na fanpage’u SKOnSR na Facebooku. Dziękujemy za współpracę.

1. Pan Janusz Poznański z Białegostoku napisał: ,,Mój ojciec, Marian Poznański, przed II wojną światową pracował w wileńskim Zakładzie Higieny, a w czasie wojny był głównym epidemiologiem m. Wilna. W późniejszym okresie był dyrektorem departamentu epidemiologicznego w Litewskim Ministerstwie Zdrowia. Moja mama w latach 30-tych XX w. była spikerką radia wileńskiego. Kiedy pierwszy raz po wojnie w 1957 r. pojechaliśmy do Wilna, to zdarzyło się, że idące za nami nieznajome kobiety mówiły "o, ta pani mieszkała przed wojną w Wilnie”. Po mojej mamie został u mnie zaśpiew kresowy. Gdzie tylko pojawię się na zjazdach czy zebraniach w Polsce to każdy mówi "widać, że z Kresów lub z Wilna".

P. Janusz Poznański przesłał zdjęcie z 1935 r. – w jaki sposób wyglądał grób dziadka Wiktora Korolkiewicza w oryginale. Lekarz pisze: ,,Czas leci nieubłaganie i przynosi czasem nieuniknione zmiany. Widać na nim jedna kwaterę i puste miejsce (chyba dla babci) pomiędzy grobem i ławeczką w ścianie. Tak było do lat 80-tych. W tym czasie pojawił się nowy grób w tym pustym miejscu z krzyżem drewnianym i tabliczką informacyjna, że pochowano tu Annę (na pewno!) Daukszę (mogę się mylić co do nazwiska). Była to gosposia moich rodziców do czasu repatriacji do Polski w 1945 r. W nieznanych mi okolicznościach zniknął krzyż z grobu Anny D., krzyż z grobu dziadka Wiktora Korolkiewicza znalazł się w grobie Anny D. I tak jest to w tej chwili w dokumentacji cmentarza. Historia nawet na cmentarzach nie zawsze jest obiektywna i prawdziwa”.

 
 
Grób Wiktora Korolkiewicza na Starej Rossie. Zdj. z 1935 r. // archiwum prywatne Janusza Poznańskiego
 
 
Grób Wiktora Korolkiewicza na Starej Rossie 2021 r. // archiwum SKOnSR
 

2. Pan Andrzej Żmigrodzki napisał: ,,Przesyłam krótką notkę biograficzną o moich prapradziadkach Zachwatowiczach spoczywających (osobno) na Rossie. Nie mam zdjęć, ani dokumentów, tylko pamięć. Może najistotniejsze jest, że oba pomniki trochę od siebie oddalone, nie kojarzą się ze sobą. Byłem na Rossie tylko raz 3 lata temu (dołączam zdjęcia). Czytałem w internecie, że pomnik mojej praprababki Aleksandry jest objęty państwowym programem renowacji (chociaż i tak jest w dobrym stanie), pewnie ze względu na położenie w pobliżu kaplicy."

Mój prapradziadek Wincenty Zachwatowicz syn Karola Antoniego ur. 7.06.1809, zm. 16.09.1883 w Wilnie, był właścicielem majątku Berdówka koło Lidy. Jego pierwsza żona Tekla, z którą miał dwoje dzieci (Włodzimierza i Olgę) zmarła w 1850 r. Ożenił się powtórnie z o 24 lata młodszą Aleksandrą z d. Tukałło ur. 1833, zm. 4.09.1880 i z tego związku urodził się w 1854 r. mój pradziadek Stanisław Zachwatowicz.

Po powstaniu styczniowym majątek Berdówka został przymusowo zlicytowany (w powstaniu brał udział Włodzimierz Zachwatowicz, a Wincenty też udzielał wsparcia), Wincenty z synem Stanisławem (podobnie jak córka Olga z mężem Bronisławem Massalskim) trafił na zesłanie. Żona Aleksandra rozstała się z prapradziadkiem i wyszła ponownie za mąż za Apolinarego Kliossa zapewne w obrządku luterańskim.

Po powrocie z zesłania Wincenty Zachwatowicz osiadł w Wilnie.

Inskrypcja na pomniku praprababki Aleksandry może sugerować, że była wdową – I voto Zachwatowicz, II voto Klioss – ale w rzeczywistości była rozwiedziona i zmarła 3 lata przed pierwszym mężem czyli moim prapradziadkiem Wincentym Zachwatowiczem.

Pochowani są oboje na Starej Rossie, oczywiście osobno, ale oba pomniki są identyczne – postawił je zapewne pradziadek Stanisław Zachwatowicz. Stanisław Zachwatowicz był z zawodu notariuszem, ostatnie 30 lat życia spędził w Wilnie, zmarł w październiku 1944 r. Miejsca pochówku nie znam. Możliwe, że spoczął przy jednym z rodziców, ale nie było przy nim nikogo z rodziny, pochówek mógł pozostać bezimienny.

 
 
 
Fot. Andrzeja Żmigrodzkiego
 

3. Pan Jarosław Antoniewicz napisał: ,,Przeczytałem na Facebooku prośbę, aby zajrzeć do swoich rodzinnych archiwów. Zapytałem u babci, czy ma zdjęcia prapradziadka, który spoczywa na Starej Rosie. A więc... Hipolit Stankiewicz (1880-1941)".

Hipolit Stankiewicz (1880-1941) // archiwum prywatne babci Jarosława Antoniewicza

Hipolit Stankiewicz (1880-1941) z rodziną // archiwum prywatne babci Jarosława Antoniewicza

Miejsce pochówku Hipolita Stankiewicza (1880-1941) na Starej Rossie // fot. z archiwum Jarosława Antoniewicza

4. Zdjęcie nadesłał Pan Czesław Szymkiewicz. 

Fotografia z 1940 r., na której widoczne jest miejsce pochówku dwóch braci z rodziny Tatol na Cmentarzu na Rossie. To grób dziecięcy. Od lewej Genowefa Tatol (mama pana Czesława), jej koleżanka Zofia G., nieznana osoba i starsza siostra mamy Marianna Tatol.

5. Zdjęcie nadesłała Pani Ewa Wołejko-Wołejszo, prawnuczka Heleny Tomaszewskiej.

Fotografia Heleny Tomaszewskiej (1894-1920) pochowanej na Starej Rossie. 

Miejsce pochówku Heleny Tomaszewskiej (1894-1920) na Starej Rossie // fot. z archiwum SKOnSR