Dokumentacja cmentarzy parafii św. Piotra i Pawła na Antokolu w Wilnie już w tym roku
Fundacja Rozwoju Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, z inicjatywy prof. dr. hab. Anny Sylwii Czyż i dr. Bartłomieja Gutowskiego, otrzymała 22 338 zł w ramach programu „POLSKIE DZIEDZICTWO KULTUROWE ZA GRANICĄ – WOLONTARIAT. Edycja 2026“ na realizację projektu. „Dokumentacja cmentarzy parafii św. Piotra i Pawła na Antokolu w Wilnie” przy wsparciu Instytutu Polonika. Zadanie będzie realizowane do 16 listopada 2026 r. Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.
Pomysł narodził się podczas odkrzaczania Cmentarza Bernardyńskiego w maju 2024 r. Wtedy członek Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą (SKOnSR), Dariusz Lewicki, zwrócił uwagę prof. dr hab. Annie Sylwii Czyż, która akurat była w Wilnie i brała udział w pracach porządkowych, na pilną potrzebę przeprowadzenia inwentaryzacji nekropolii znanej dawniej jako cmentarz św. Piotra i Pawła (obecnie Cmentarz Słoneczny). Inicjatywę poparł prezes Komitetu Dariusz Żybort. W przedsięwzięcie włączy się SKOnSR, a doświadczenie polskich naukowców z inwentaryzacji Cmentarza Na Rossie z lat 2013-2016 stanowi ważne zaplecze merytoryczne.
Przed 10 laty zespół polskich badaczy przeprowadził szczegółową inwentaryzację Cmentarza na Nowej i Starej Rossie. Efektem była baza danych osób pochowanych wraz z opisami nagrobków i zdjęciami. Obecnie ta baza jest w trakcie odnowienia i chwilowo nie działa, ale jej istnienie pokazuje, że możliwe jest stworzenie trwałego, cyfrowego zapisu nekropolii, który przetrwa zaniedbanie i upływ czasu.
Cmentarz Antokolski, a szczególnie Cmentarz św. Piotra i Pawła, są dziś miejscem głębokiego zaniedbania. Wiele nagrobków jest przewróconych lub połamanych, inskrypcje są wygładzone przez erozję i porosty, a groby porasta gęsta roślinność. Ścieżki zatarte, granice kwater nieczytelne, a fragmenty zabytkowych płyt i rzeźb zalegają pod warstwą liści i chwastów. Ta ostatnia nekropolia, która jeszcze kilka dekad temu było czytelną kroniką lokalnej społeczności, dziś grozi trwałą utratą informacji o ludziach i ich losach. Każdy dzień bez dokumentacji zwiększa ryzyko, że nieodwracalnie znikną nazwiska, daty i detale artystyczne nagrobków.
O planowanych pracach inwentaryzacyjnych poinformujemy, gdy tylko poznamy szczegóły.


