Poświęcamy pamięci naszych Przyjaciół – śp. Jerzemu Waldorffowi oraz członkom Komitetu, śp. Olgierdowi Korzenieckiemu, śp. Jerzemu Surwile i śp. Halinie Jotkiałło. 

 

Gala wręczenia magrody im. prof. Aleksandra Gieysztora XV edycja

 

Gospodarzami  uroczystości  byli : Witold Zieliński - wiceprezes Zarządu Citi Handlowy oraz prof. Andrzej Rottermund – przewodniczący Kapituły Nagrody im. prof. Aleksandra Gieysztora.

Całą uroczystą galę w Sali Wielkiej Zamku Królewskiego w Warszawie  prowadził Krzysztof Ziemiec.

Gośćmi specjalnymi byli: Jacek Michałowski – Szef Kancelarii Prezydenta RP, Małgorzata OmIlanowska – podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa  Narodowego oraz pan Bogusław Winida – Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych.

W uroczystości uczestniczyli  przedstawiciele SKOnSR: Alicja Klimaszewska, Halina Jotkiało i Adam Błaszkiewicz. Delegacji towarzyszył przedstawiciel Ambasady RP na Litwie – Konsul generalny Stanisław Cygnarowski.

 Prof. Andrzej Rottermund oraz Witold Zieliński wręczyli prezesowi komitetu SKOnSR Alicji Klimaszewskiej medal pamiątkowy  i nagrodę im. prof. Aleksandra Gieysztora.

Uroczyste przemówienie wygłosiła prezes SKOnSR . (załącznik nr. 1) oraz gospodarze i goście specjalni.(załącznik nr. 2)

Wszyscy obecni goście obejrzeli projekcję filmu, przedstawiającego Laureatów Nagrody.

Galę uprzyjemniał słynny litewski pianista Petras Geniušas, wykonując utwory polskich i litewskich kompozytorów.

 Na zakończenie uroczystości wszyscy zaproszeni udali się na koktajl do Arkad Kubickiego.

Na ręce prezes SKOnSR złożono listy  gratulacyjne i pozdrowienia. (załącznik nr. 3)

 

Załączniki:

Nr.1:

Szanowna  Wysoka  Kapituło  fundacji  bankowej Leopolda Kronenberga,  Szanowny Panie wiceprezes Zarządu Citi Handlowy Witoldzie Zieliński, Szanowni Państwo Ministrowie, Szanowni Państwo obecni na tej Sali,

W imieniu Społecznego Komitetu Opieki nad Starą Rossą w Wilnie serdecznie dziękuję Wysokiej  Kapitule za przyznanie nam tak zaszczytnej Nagrody, jaką jest nagroda  im. prof. Aleksandra Gieysztora.

 Również z całego serca dziękuję naszemu Ambasadorowi Jarosławowi Czubińskiemu i Generalnemu Konsulowi Stanisławowi Cygnarowskiemu za  zgłoszenie naszej kandydatury do tej nagrody.

Nasza wileńska nekropolia jest w sędziwym wieku – liczy 213 lat. Cmentarz, tak jak człowiek potrzebuje opieki, a im starszy – tym bardziej troskliwej. Niestety czas robi swoje. Ludzie również przyczyniają się do dewastacji cmentarza.  W  latach  30-40  XX wieku Rossa wyglądała inaczej. W Wilnie mieszkali Polacy, których bliscy spoczywają na tym cmentarzu, więc dbano o groby. Wszystko zmieniło się po II Wojnie Światowej. Część wilnian przymusowo musiała opuścić  miasto , podążając na wschód w towarowych wagonach, a inni sami postanowili repatriować się na zachód, uciekając przed bolszewikami. Również następne dziesięciolecia nie były pomyślne dla cmentarza. Wyrządziły tak duże zniszczenia, że do dziś nie jest łatwo , chociaż częściowo naprawić wyrządzone szkody. Wielokrotnie starano się zatrzeć ślady naszej tożsamości narodowej. A przecież nasi przodkowie od wieków mieszkali na tej ziemi, o czym dobitnie świadczą napisy na nagrobkach. Słuszne są słowa Prymasa Tysiąclecia Stefana Wyszyńskiego:”Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kmienie.” Dlatego grupa starych wilnian , a mianowicie ś/p Jerzy Surwiło, Halina Jotkiałło, ś/p. Olgierd Korzeniecki  oraz moja skromna osoba , postanowiliśmy  zadbać o pamięć historyczną. Nie wiem, jak potoczyły by się losy naszego przedsięwzięcia, gdyby nie spotkanie ze wspaniałym człowiekiem – ś/p Jerzym Waldorffem. Był pod urokiem naszej narodowej nekropolii i namówił nas do powołania społecznej organizacji, która by zajęła się ratowaniem wileńskiej Rossy. Zaprosił nas do Warszawy, zapoznał z pracą Społecznego Komitetu nad Starymi Powązkami, obiecał wsparcie finansowe, zorganizował I kwestę na Powązkach – „Powązki – Wilnu”. A następnie doszedł do wniosku, że kwesty na rzecz Rossy powinny być organizowane co roku. Niestety, nie ma już z nami ś/p. Jerzego, a kwesty trwają do dziś.

Dziękuję  Sz. P. Prezesowi warszawskiego komitetu Marcinowi Święcickiemu za kontynuowanie tej wspaniałej tradycji. A kochanym warszawiakom za to, że mają dobre serca i nie omijają naszej puszki przy bramie św. Honoraty. Jak mawiał Adam Mickiewicz :’’ Miej serce i patrz w serce...” W kwestach pomagają nam Oddział w Warszawie Towarzystwa Miłośników Wilna i Ziemi Wileńskiej ( Bogusław Niziński, Małgorzata ) Chilińska i  Warszawskie Towarzystwo Przyjaciół Wilna i Grodna ( prezes - Lesław Skinder).

Myślę , że ś/p. Jerzy Waldorff cieszy się razem z nami, że to jego uczniowie otrzymali tak prestiżową nagrodę. Tym bardziej, że po raz pierwszy (1999) nagroda  im. prof. Aleksandra Gieysztora została przyznana właśnie Społecznemu Komitetowi Opieki nad Starymi Powązkami. A po 15 latach otzrzymujemy my.Przypadek, czy zbieg okoliczności? Myślę, że to Opatrzność Boska czuwa nad nami.

Muszę również wspomnieć jeszcze o jednej osobie z warszawskiego komitetu – ś/p. Prof. Adamie Romanie. To właśnie on , na początku lat 90 – tych, przysłał do Wilna swoich najzdolniejszych uczniów – konserwatorów rzeżby kamiennej: Jolantę Gasparską, Piotra Zambrzyckiego i Zenona Sadeckiego  którzy ponad 15 lat zajmują  się konserwacją najpiękniejszych pomników wileńskiej Rossy. Zawdzięczając im, ponad 30 pomników odzyskało nowe życie.

Nasz komitet zadbał o upamiętnienie miejsca spoczynku kilku naszych słynnych rodaków, gdyż  dzisiaj nikt by nie odnalazł  ich grobów. Są to:

Juliusz Kłos– prof. Architetektury Uniwersytetu Stefana Batorego, autor przewodnika krajoznawczego „Wilno”, aktualnego do dziś.

Karol Podczaszyński– prof. Architektury Uniwersytetu Stefana Batorego.

Bolesław Bałzukiewicz  - profesor rzezby Uniwersytetu Stefana Batorego.

Antoni Wiwulski– znakomity architekt, rzeżbiarz, autor Trzecz Krzyży w Wilnie, pomnika Grunwaldzkiego w Krakowie, kościoła p. w. Serca Jezusowego , nieukończonego, bo architekt zmarł w 1919 r., gdzie też został pochowany. Kościól ostatecznie wyburzono w 1964r.  Na szczęście szczątki A. Wiwulskiego przeniesiono na Rossę, gdzie spoczywał jako Antanas Vivulskis. Dzięki komitetowi odtworzono prawdę historyczną.

Nie było łatwo wznieść te pomniki.  Pokonać wszelkie trudności pomógł  ś/p. prof Akademii Sztuk Pięknych w Wilnie  Eduardas Budreika. Był nie tylko autorem projektów wyżej wymienionych pomników, ale zrobił to gratisowo i pomógl pokonać przeszkody biurokratyczne.

Obecnie, SKOnSR od  ponad pół roku zabiega o pozwolenie na renowację jednego z najcenniejszych pomików Rossy, zwanego Czarnym Aniołem, który jest w stanie awaryjnym  -grozi mu runięcie. Nic  dziwnego – liczy ponad 110 lat. Ubiegamy się o przyjazd ekspertów z Polski, którzy by ocenili stan zagrożenia oraz  koszty związane z renowacją. Do pomocy włączyło się nawet Ministerswo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Polski. Chwilowo nie możemy pokonać  biurokratycznych trudności na Litwie i trudno określić,  co stoi na przeszkodzie. Uważam , że sprawy ochrony dziedzictwa kulturowego powinny być wspólne, muszą nas jednoczyć, nie dzielić. Lecz mam nadzieję, że wszelkie trudności i tym razem zostaną pokonane. Jestem osobą upartą i nie poddam się tak łatwo.

Wiele naszych akcji: sprzątanie cmentarza, „Światełko dla Rossy”, oddanie hołdu powstańcom styczniowym , spoczywającym na Rossie nie byłoby możliwe, gdyby nie zaangażowanie uczniów szkół polskich Wilna i Wileńszczyzny, harcerzy na czele  z przewodniczącym Adamem Błaszkiewiczem,już nie wspomnę o  kwestach harcerskich  i   pracy u podstaw. Mam nadzieję, że młodzież wspierająca Komitet, połknie bakcyla pracy społecznej – co dobrze wróży na przyszłość. Wówczas będziemy mogli być spokojni o zachowanie naszej narodowej nekropolii przyszłym pokoleniom.

Rozumiemy, że otrzymana nagroda zobowiązuje nas do podjęcia jeszcze bardziej aktywnych działań. Zapewniam państwa, że nie zawiedziemy zaufania Wysokiej Kapituły. Mam również nadzieję, że i tu obecni państwo przyczynią się do naszego dalszego sukcesu, wspierając nas moralnie i finansowo.

Szanownemu Panu Prezesowi Fundacji Koneneberga  City Handlowy Krzysztofowi Kaczmarkowi dziękuję za wspaniałą uroczystośc, która długo pozostanie w naszej pamięci i sercach. Państwu dziękuję również, że zechcieliście cierpliwie wysłuchać mego przydługiego przemówienia.

Zapraszamy do prastarego Wilna.

Nr.2: